logowanie

zarejestruj się
jeżeli nie masz konta

Podwiązka na ślub

Podwiązka znana jest od czasów Juliusza Cezara. I nie chodzi tu przecież jedynie o kawałek koronki czy wstążki zakładanej nad kolanem (która służy właśnie podwiązaniu/podtrzymywaniu pończoch). Liczy się przede wszystkim finezja, zmysłowość, samo wyobrażenie kobiecej nogi w tym skrawku materiału. Dlatego warto zadbać by pasowała do bielizny, pończoch właśnie czy sukni ślubnej.

Podwiązka ślubna nie musi być za wszelką cenę niebieska. Według tradycji panna młoda powinna mieć na sobie coś niebieskiego (coś pożyczonego itd...), ale może to być inny element garderoby. Można więc kupić białą, czy kremową podwiązkę, jeżeli taka właśnie podoba się pannie młodej.

Poza tym pamiętajmy, że skoro uda mają różne rozmiary to różnią się nimi i podwiązki. Nie mogą więc one ani zbyt uciskać nogi, ani opadać do kostek.


SKĄD WZIĘŁY SIĘ PODWIĄZKI?

Już w Antycznej Grecji dziewczęta nosiły ponad kolanem jedwabną wstążkę zapinaną ozdobnym kamieniem często nawet drogocennym… Nie służyły one do niczego więcej, niż przyciągania uwagi mężczyzn. Wiele, wiele lat później ten kawałek materiału nosiły i panie i panowie po to, by podtrzymywać kolanówki: długie skarpetki kończące się ponad kolanem. Podwiązki były wtedy często produkowane ze skóry bez ozdób ani świecidełek, do tego stopnia oszczędne w formie, że niektórzy posądzają je o zapoczątkowanie mody na gumki do włosów.

Podwiązka taką jaką znamy dziś, służąca kobietom do podwiązywania pończoch na wysokości uda, pojawiła się mniej więcej w X wieku. Im dalej w las, tym więcej drzew: z czasem podwiązka ulega zmianom, wpływom mody, staje się co raz lżejsza i co raz subtelniejsza, objawia się w różnych wydaniach i stylach. Robiona z tkanin i lekkich materiałów, nie tylko ze wstążki ale i z jedwabiu, może być zdobiona haftem a nawet dekorowana drobnymi kwiatuszkami. Wraz z Renesansem pojawia się moda na koronki oraz maleńkie perełki, kryształy, koraliki, dyskretne drogocenności odkrywane tylko przez wybranych szczęśliwców. Jak można się domyśleć podwiązka z tą całą menażerią możliwości po dziś dzień bywa traktowana jako biżuteria, co w praktyce uniemożliwia jej noszenie dłużej niż kwadrans oraz wprawia w inne tekstylne niedogodności.

Na szczęście ostatnio firmy znanych marek bielizny zainteresowały się wreszcie podwiązką ślubną: sprzedawaną pojedynczo, bardziej ozdobną niż praktyczną, z małymi znamionami szczęśliwego pożycia takimi jak błękitna wstążeczka, złota koronka, maleńki kryształ. Nie jest łatwo na nie trafić ale z pewnością warto poszukać.


Polecamy też podwiązki z oryginalnymi kamieniami Swarovskiego w naszym sklepie. Jedyne takie podwiązki w Polsce, wykonywane specjalnie na zamówienie firmy Fajne Wesele.

Dostępne kolory: niebieska, biała, kremowa i czerwona.
Dostępne rozmiary: standardowy i L


------------------
UWAGA: Powielanie i kopiowanie tekstów (lub ich części) zamieszczonych w Banku Pomysłów serwisu Fajne Wesele wymaga wcześniejszej zgody autorów. Możliwe jest kopiowanie tekstów z zaznaczeniem źródła ich pochodzenia (należy zamieścić link do www.fajnewesele.pl jako źródła tekstu).

Podobne pomysły




Katalog firm

Polecamy produkty i usługi firm z Twojego regionu.

Portal ślubny abcslubu.pl