logowanie

zarejestruj się
jeżeli nie masz konta

Zadowolić gości, czy siebie? Czyli o muzyce na weselu i nie tylko.

 

Współcześnie planowanie wesela zaczyna się kilkanaście miesięcy przed wyznaczoną uprzednio datą ślubu. Pragnąc dorównać panującym trendom zatracamy się w przygotowaniach, zapominając o życiu, które toczy się wokół nas, nierzadko zaniedbując obowiązki i ludzi, na których nam zależy.

Cóż, wesele ma się tylko raz w życiu i każdy pragnie, by dzień debiutu olśnił wszystkich zaproszonych na uroczystość gości. Najgorsze okazują się tygodnie i dni tuż przed ślubem, kiedy to człowiekiem szargają największe emocje i stres. Godziny, w których żyjemy w nieustannych nerwach i rozdrażnieniu. Zamawiamy suknię ślubną u znanych projektantów, rezerwujemy salę weselną o nienagannej opinii, spisujemy listę, na której oryginalne piosenki weselne stanowić będą podstawę do udanej zabawy do białego rana.

 

Laura Dart - DartPhotographie.com

 

Foto: Laura Dart - DartPhotographie.com

 

 

Zwykle okazuje się, że dzień ślubu upływa bardzo szybko, a kilkanaście godzin precyzyjnie zaplanowanych pozostaje już tylko wspomnieniem uwiecznionym w naszych pamięciach, filmach i fotografiach pozostających po sobie trwały ślad. Dopiero wtedy możemy spokojnie zasiąść w wygodnym fotelu i zastanowić się, jak wiele wysiłku kosztowała nas organizacja wesela. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że muzyka weselna odtwarzana przez profesjonalną i doświadczoną orkiestrę, na której poszukiwania przeznaczyliśmy mnóstwo drogocennego czasu i pieniędzy opłaciła się stuprocentowo. Przecież nawet efektywni wodzireje nie sprawiliby, że pierwszy taniec idealnie zsynchronizuje nasze ruchy dopasowując je do brzmienia oryginalnego klasyku będącego wstępem do udanej uroczystości. Zadowoleni i roześmiani goście powinni być dowodem na udane i niezapomniane wesele.

W momentach wspomnień i powracania do niedalekiej przeszłości zastanawiamy się, czy oby nikt z zaproszonych nie siedział ukradkiem w kącie całkowicie nieusatysfakcjonowany proponowanymi atrakcjami. Wszak próbowaliśmy zaspokoić gusta gości z różnego przedziału wiekowego. Nowoczesne utwory dedykowane dla młodzieży i rozbawionych dzieci, dla których i tak samo wesele stanowiło nie lada rozrywkę, ponadczasowe przeboje z lat 50-tych dla dawno niewidzianych ciotek i ukochanej babci, kawałek zadedykowany dla rodziców, będący podziękowaniem dla trudu i dozgonnej miłości. Całe szczęście kamery rejestrujące dokładny zarys wesela nie zasugerowały, żeby wybrane piosenki nie zadowoliły muzykalnych upodobań gości.

Analizując dzień, w którym wspólnie z wybrankiem życia zaczęliśmy tworzyć nierozerwalną całość stwierdzamy, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. Najważniejsze, że my jesteśmy szczęśliwy i spełniliśmy marzenia, o których marzyliśmy od dawna. A plotki i ewentualne niezadowolenie gości jest sprawą oczywistą, przecież to element tradycji kontynuowany z pokolenia na pokolenie. Każde wesele ujawnia morał, że w tym pięknym dniu na pierwszy plan wysuwa się szczęście pary młodej, dopiero później zadowolenie gości, którym i tak nie sposób dogodzić.

 


------------------
UWAGA: Powielanie i kopiowanie tekstów (lub ich części) zamieszczonych w Banku Pomysłów serwisu Fajne Wesele wymaga wcześniejszej zgody autorów. Możliwe jest kopiowanie tekstów z zaznaczeniem źródła ich pochodzenia (należy zamieścić link do www.fajnewesele.pl jako źródła tekstu).




Katalog firm

Polecamy produkty i usługi firm z Twojego regionu.

Portal ślubny abcslubu.pl